|
Wśród wielu cennych eksponatów w Muzeum Artylerii
znajdującym się w Centrum Wyszkolenia Artylerii i Uzbrojenia znalazł się
granatnik 46 mm wz. 1936. Eksponat tym bardziej cenny, że związany z
Toruniem
Historia
Prace nad granatnikiem rozpoczęto w 1927 r. w Centralnej
Szkole Strzelniczej w Toruniu. Przewidywano, że powinna to być broń o
niewielkiej masie i wymiarach, prosta w budowie i obsłudze, a jej
maksymalny zasięg miał wynosić 400 m. Zdecydowano się na rozwiązanie
konstrukcyjne, przy którym niezmienne były: kąt podniesienia lufy i masa
ładunku miotającego. Ponadto ze względu na małe prędkości lotu pocisk
miał być wyposażony w brzechwy. Rezultatem prac był granatnik, początkowo
nazywany garłaczem, strzelający na odległość 14000 m, przy stałym kącie
rzutu 45°. Próby przeprowadzone w listopadzie 1929 r. wykazały jednak
niedoskonałość broni, chociaż przewyższała ona poddane równocześnie
badaniom włoskie granatniki Breda (o kalibrze 38 mm i 50 mm).
Dalsze prace nad nową
bronią kontynuował zespół: inż.. inż. A. Kiek, J. Klimm, E. Kuciecki, W
Moszyński, J. Maroszek, Z. Ospowski, z Instytutu Badań Materiałów
Uzbrojenia w Warszawie. W opracowaniu amunicji brali także udział inż.
inż. Cz. Ostaszkiewicz i A. Świątkowski z Instytutu Aerodynamicznego w
Warszawie. Do kwietnia 1931 r. zostały wykonane trzy egzemplarze
prototypowe, zachowujące główne założenia konstrukcyjne pierwowzoru. Po
przeprowadzonych próbach w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie
zadecydowano o wykonaniu 412 egzemplarzy granatników wz. 1930 (takie
otrzymały oznaczenie) i przekazaniu ich do formacji piechoty, co nastąpiło
w lutym 1933 r
W IBMU kontynuowano prace nad ulepszeniem nowego wzoru
broni, korzystając z uwag, jakie nadsyłano z oddziałów (jeszcze do lutego
1935 r.). Dotyczyły one m.in. poprawy mocowania przyrządów celowniczych,
usunięcia zacięć regulatora gazowego oraz jego niewygodnego sposobu
składania i rozkładania, zacięć mechanizmu odpalającego, niedostatecznej
wytrzymałości iglic czy zbyt małej powierzchni podstawy (stopy) broni.
Poprawione modele wykonano w Zbrojowni nr 2 w Warszawie i po dalszych
badaniach zespół ITU dokonał w ciągu 1935 r. kolejnej rekonstrukcji broni.
Ostatecznie w Fabryce Karabinów zbudowano 4 wersje granatników (A, B, C i
D - po 2 sztuki), różniące się drobnymi szczegółami konstrukcyjnymi. Po
próbach techniczno-taktycznych przyjęto uchwałą KSUS z 14 stycznia 1936 r.
do wyposażenia wojska jeden model pod oznaczeniem wz. 1936. Niezależnie od
prac nad ulepszeniem granatnika wz. 1930 przystąpiono w Instytucie
Technicznym Uzbrojenia, jeszcze w roku 1934, do skonstruowania 40 mm
granatnika o lufie gwintowanej. Ze względu
na pozytywne wyniki z
późniejszym wz. 1936 przerwano je w następnym roku. Równolegle trwały
studia i próby z granatnikiem wz. G.P konstrukcji firmy Perkun. W 1933 r.
wykonano 10 egzemplarzy, poddając je w roku następnym badaniom
balistycznym i taktycznym, niekontynuowanym ze względu na ujemne wyniki.
Konstrukcja
|
Granatnik 46 mm wz. 1936
(fot. Centrum
Wyszkolenia Artylerii i Uzbrojenia w Toruniu) |
Granatnik wz. 1936 charakteryzował się bardzo prostą
budową. Niegwintowana lufa, zakończona stopą (podstawą), oparta była w
przedniej części na dwójnogu (składanym do przenoszenia broni). Nad lufą
umieszczono cylindryczny regulator gazowy, do którego, przez trójkątny
otwór zasłaniany pierścieniem nastawnym ustalanym zaciskiem dźwigniowym,
dostawała się część gazów prochowych. Od ich ilości zależała wielkość
ciśnienia w lufie, co wpływało na donośność granatu. Takie rozwiązanie
konstrukcyjne umożliwiało łatwą regulację i uzyskanie płynnie stopniowanej
donośności w granicach od 100 do 800 m. Broń odpalano za pomocą spustu
kurkowego, umieszczonego przed stopą, umożliwiającego również obsługę w
pozycji leżącej. Proste przyrządy celownicze (muszka na wylotowej części
lufy i celownik ramkowy na regulatorze gazowym) ułatwiały maksymalnie
obsługę granatnika. Do broni stosowano granaty ostre rozpryskowe wz. 1935
z zapalnikiem uderzeniowym natychmiastowym O.S. wz. 1935 (czas lotu
pocisku 5-13 s) oraz granaty ćwiczebne wielokrotne wz. 1935. Amunicję
produkowała Fabryka Amunicji nr 1 w Skarżysku, przy czym skorupy granatów
wytwarzała Huta „Ludwików", a zapalniki firma „Granat" Przemysł Metalowy,
obie z Kielc.132 W porównaniu z granatnikami współczesnymi, polski
odznaczał się prostą budową, a przez to łatwą obsługą i dużą
skutecznością działania. Ponadto inne, m.in. włoski M-35, japoński 50 mm
wz. 89 (z lufą gwintowaną) czy amerykański 50 mm nie miały możliwości tak
płynnej regulacji donośności jak polski wz. 1936.
|
Granatnik 46 mm wz. 1936 w szczegółach |
| |
|
 |
| |
|
 |
| |
 |
| |
|
 |
| |
|
 |
| |
Bibliografia
Andrzej Konstankiewicz-Broń strzelecka i
sprzęt artyleryjski formacji polskich i Wojska Polskiego w latach
1914-1939 – Lublin 2003
|